piątek, 14 kwietnia 2017

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, Mała na całodniowym spotkaniu przedświątecznym. U dzieci. Bez matki.
Mam milion rzeczy do zrobienia: pieczenie, gotowanie, sprzątanie, prasowanie - przecież święta za pasem!
Na razie siedzę i zachwycam się tą możliwością.
Popijam kawę, czytam książkę, rozkoszuję się zupełną ciszą.
Niesamowite jak bardzo odwykłam od ciszy.
Mam dziś swoje jednodniowe święta.

czwartek, 13 kwietnia 2017

czy mogę założyć dres?

Mamoooo, czy mogę założyć dres?! - w najlepsze wrzeszczał Tolek ze swojego pokoju
Załóż co chcesz - zdążyłam pomyśleć. Nie zdążyłam się odezwać (zawsze zastanawia mnie skąd u nastoletniego Tolka konieczność uzyskania potwierdzenia od mamy, że dobrze wybrał ciuchy, przez co reaguję nieco wolniej).
i w tym momencie na scenę wkroczyła 6-letnia DemOlka:
"dres? dres? hm... jasne. Nie wiedziałam, że lubisz zakładać sukienki". Zaśmiała się dziko i pogalopowała do swojego pokoju, żeby na wszelki wypadek umknąć na czas, jakby Tolek zechciał się mścić za tę zniewagę.
A Tolek? Zaśmiał się kułak i wymamrotał pod nosem "no coś za mądra ostatnio rośnie ta mała".
Ma rację. ;)

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...